|
  Red: Panie Rafale mocne zakończenie rundy „jesiennej”, trzy punkty w Żninie, czego chcieć więcej?
Rafał Rydlewski: No na tą chwilę chyba niczego więcej, można by było się zastanawiać czy te dwa mecze, które przegraliśmy można było wygrać. Osobiście tak patrząc wstecz uważam, że były one do wygrania, zrobiliśmy jednak kilka błędów, nawet nie na boisku tylko organizacyjnie, te dwa spotkania powinny być również zwycięskie.
Red: Jak pan ocenia ten okres, w którym trenuje pan piłkarzy „Dębu”, widać, że
po słabszym początku zawodnicy się rozkręcili i ostatnie cztery spotkania napawają optymizmem przed rundą rewanżową?
Rfał Rydlewski: Ja myślę, że od początku mojej pracy z drużyną to chłopcy grają tę samą piłkę. Ja raz jeszcze chciałbym podkreślić, że popełniliśmy błędy organizacyjne w momencie gdy ja tutaj przychodziłem, nie było wszystko do końca domówione między nami, kto za co odpowiada i dlatego tak te pierwsze pojedynki wyglądały. Dosłownie mówiąc wsiedliśmy do autobusu, ja spodziewałem się, że odpowiadam tylko i wyłącznie za prowadzenie i trenowanie pierwszego zespołu, więc taką jak drużyna wsiadła taką wystawiłem a okazało się, że po prostu tu trzeba jeszcze szereg zabiegów robić w kontekście tego, aby byli wszyscy zawodnicy, że Ci, którzy nie mogą, żeby się o Nich postarać i to są właśnie te błędy, bo ja już nie zatrzymuje się przy tych meczach, które żeśmy wygrali tylko po prostu przy porażkach.
Red: Po tym sobotnim zwycięstwie i przy sprzyjających wynikach z pewnością awansujemy do pierwszej „szóstki” a to wszystkich sympatyków LKS-u ogromnie cieszy, stąd nasze pytanie: czy Rafał Rydlewski będzie szkoleniowcem seniorskiej kadry „Dębu” Barcin w nadchodzącą wiosnę?
Rafał Rydlewski: Ja zawierałem umowę na dwa miesiące i do turnieju o puchar Pałuk będę prowadził ten zespół, natomiast co będzie później nie bardzo potrafię powiedzieć i nie wiem kto w przyszłym roku będzie trenerem seniorów „Dębu”.
Red: Dziękujemy bardzo za rozmowę i życzymy owocnej pracy w LKS-ie.
Rafał Rydlewski: Dziękuję serdecznie. Korzystając z okazji chciałbym podziękować również kibicom, bo te wyniki, które żeśmy osiągnęli w dużej mierze są także dziełem właśnie kibiców, nie tylko zawodników ale również kibiców, bo jeśli za nami jeździ „dwunasty” zawodnik, pomaga nam podczas gry no to są takie efekty. My gramy tak jakbyśmy grali przez cały czas u siebie. Dziękuję.
|